*********
Pierwsze dwa tygodnie nauki minęły bardzo szybko. Choć nauczyciele zadawali bardzo dużo pracy domowej, uczniowie i tak znajdywali czas na imprezy.
Piątek...godzina 23:30. Impreza w Pokoju Wspólnym Gryffindoru trwała już dobre kilka godzin. Wszyscy bawili się znakomicie.. tylko Hermiona siedziała przy ścianie i próbowała się uczyć. W poniedziałek siódmy rok miał pisać bardzo ważny test sprawdzający ich umiejętności z poprzednich klas. W końcu nie wytrzymała. Zatrzasnęła książkę i poszła do swojego dormitorium. Wzięła prysznic i położyła się do łóżka. Wnet zasnęła. Śniła jej się 2 bitwa o Hogwart. Obudziła się zlana potem i spojrzała na zegarek.. była 4:30. W Pokoju Wspólnym impreza chyba dobiegła końca. Lavender i Parvati spały spokojnie w swoich łóżkach. Napewno będą skacowane - pomyślała Hermiona. Wiedziała, że już nie zaśnie. Poszła pod prysznic, aby zmyć z siebie pot. Gdy wróciła z łazienki była 5:40. Postanowiła wymknąć się do biblioteki. Po cichutku weszła do dormitorium Harry'ego i zabrała jego Pelerynę Niewidkę. Nie spotkała jednak nikogo po drodze z wyjątkiem Irytka. Został jej tylko jeden korytarz do przejścia, wtem usłyszała czyjś płacz. Po cichu podeszła do drzwi i spojrzała przez zamek. Stanęła jak wryta... To nie może być prawda..- pomyślała. Jednak to była prawda. Draco Malfoy we własnej osobie. Klęczał na podłodze i zanosił się płaczem. Chyba zapomniał rzucić zaklęcia Silencio- znów pomyślała. Jednak coś nie dawało jej spokoju. Dlaczego on płakał? Postanowiła, że sprawdzi to przy pierwszej sposobności. Udała się więc do biblioteki. Była tam do godz. 8:50, gdyż wiedziała, że o 9:00 pani Pince przychodzi do biblioteki.
Udała się potem na śniadanie. W Wielkiej Sali aż wrzało. Usiadła pomiędzy Harrym a Nevillem i zapytała:
-Co się stało? Wszyscy jakoś tak dziwnie szepczą..
Harry pochylił się nad nią i wyszeptał:
-Podobno Lucjusz Malfoy uciekł z Azkabanu i udał się do Malfoy Manor.. -zawiesił się
-To wszystko, Harry?
-Nie.. podczas snu zaatakował swoją żonę Narcyzę nożem. Gdyby nie skrzaty zabiłby ją. A teraz jest podobno w stanie krytycznym.. oczywiście Malfoy jest znowu w Azkabanie.
I nagle wszystko stało się a Hermiony jasne. To dlatego Dracon płakał..
"Trzeba coś stracić by to docenić, żeby odzyskać, trzeba się zmienić"
poniedziałek, 28 września 2015
Rozdział 2
wtorek, 31 marca 2015
Rozdział 1
Hejka.
Rozdział pisany na szybko. Są błędy. Poszukuję bety. :) Mam nadzieję, że pierwszy rozdział się spodoba. Miłego czytania. :)
~Alicja Malfoy ;3
*********
Pogoda za oknem robiła się coraz bardziej gorsza. Niebo zrobiło się ciemne i zaczął padać deszcz, a oni gadali w najlepsze.
-Co zamierzacie robić po ukończeniu szkoły? - zapytał Neville.
-No ja z Ronem chcemy iść na aurorów. Co nie Ron? -powiedział Harry
-Tak. -odpowiedział -A ty Ginny?
-Ja chciałabym załapać się do jakiejś drużyny Quidditcha..
-A ja nadal będę odkrywać nowe gatunki zagrożonych chrapaków i...
-I co jeszcze Pomyluna? Może będziesz obserwowała łosie na Saharze? -wszyscy spojrzeli się w stronę drzwi i zobaczyli w nich Dracona Malfoya we własnej osobie.
-Wynocha stąd Malfoy, albo gorzko tego pożałujesz- warknął Ron.
-Wyluzuj się Wieprzlej- a widząc, że Harry otwiera usta, powiedział- ty też Bliznowaty.
-Zamknij się ty powalony, durny i tleniony arystokrato! -Hermiona nie wytrzymała. Podeszła do Malfoya i z całej siły uderzyła go z pięści w twarz.
-Auć!! -syknął z bólu- Zapłacisz mi za to, ty wredna suko! - i za nim ktoś zdążył zauważyć, Malfoy wstał i wybiegł z ich przedziału. Wszyscy byli zdziwieni, a Hermiona po prostu usiadła na swoim miejscu i wyjęła jakąś książkę i pogrążyła się czytaniu. W końcu odezwał się Neville:
-Wow! To było ekstra!
-No... to wyglądało tak jak w trzeciej klasie - dodał Harry.
-Bezbłędnie Mionka- zakończył Ron.
-Ejj! A co stało się w trzeciej klasie? -zapytało churem Silver Trio.
-Nic, to znaczy Malfoy oberwał ode mnie. A ta jego wystraszona mina.. Bezcenne! -powiedziała zaczęła się śmiać, a zaraz potem dołączyła do niej reszta.
Reszta podróży minęła im w spokoju, tylko raz przyszła do nich pani z wózkiem. Gdy na dworze zrobiło się ciemno i deszcz się nasilił Hermiona oznajmiła, że już niedaleko i każdy po kolei zaczął zakładać swoje szaty.
Gdy wychodzili z pociągu ujrzeli Hagrida. Natychmiast do niego podbiegli.
-Hej Hagrid! Co tam?!- powiedzieli chórem.
-Cześć smyki. U mnie wszystko dobrze. Ej wiecie co? Pogadamy później, bo teraz muszę iść odprowadzić pierwszaków. Do zobaczenia.
-Pa Hagrid.
Jeszcze trochę patrzyli jak Hagrid zwołuje do siebie nowych uczniów, a potem udali się do powozów. Wtem odezwał się Harry.
-Ciekawe.. Teraz chyba wszyscy uczniowie widzą Testrale, co nie?
-Chyba tak Harry.. Ta wojna.. Ona wszystko zmieniła.. No prawie wszystko .. i wszystkich.. - powiedziała Hermiona.
Nikt więcej już się nie odezwał. Wojna to był nadal trudny temat dla wszystkich. Gdy dojechali pod bramy Hogwartu powitał ich nauczyciel zaklęć. Zaprowadził wszystkich uczniów do Wielkiej Sali. Każdy usiadł przy stole swojego domu. Potem Profesor Sprout przeprowadziła pierwszaków. Po przydzieleniu ich, głos zabrała dyrektor McGonagall.
Mówiła o trudach wojny, co wojna zrobiła z ludźmi.. Następnie minutą ciszy wszyscy uczcili wszystkich poległych w 2 bitwie o Hogwart. Potem dyrektor powitała nowych uczniów i kazała prefektom naczelnym odprowadzić wszystkich do swoich domów. Było późno, a Miona usiadła na parapecie swojego dormitorium, które dzieliła z Lavender i Parvati* i myślała co ten rok jej przyniesie. W końcu zmęczona padła na swoje łóżko i zapadła w sen.
*********
*W moim opowiadaniu Lav i Parvati żyją. Inne postacie też, ale o reszcie napiszę później. Bez nich to opowiadanie byłoby nudne. :D
czwartek, 26 lutego 2015
Prolog :)
wiem poleciała do Australii odnaleźć swoich rodziców. Po tym jak rodzice Hermiony odzyskali pamięć, okazało się, że ma młodszego braciszka! Jakże ona się ucieszyła. Została z nimi do 30 sierpnia. Rodzice nie mogli się nią nacieszyć, a ona nie mogła się nacieszyć nimi i Jackiem.
Była godzina 10:00. Hermiona miała jeszcze godzinę do odjazdu pociągu. Peron 9 i 3/4 świecił jeszcze pustkami, więc postanowiła usiąść na pobliskiej ławce i poczekać na przyjaciół. Wyjęła książkę z transmutacji i zaczęła czytać, lecz nie trwało to długo, ponieważ ktoś do niej podszedł.
-Hej, Szlamciu. Jednak wróciłaś dokończyć rok i pouprzykrzać mi życie?
-Nie twoja sprawa Malfoy -warknęła- Odczep się!
-Nie tak ostro Szlamciu i nie pluj tak, jak mówisz, to nowy garnitur- wyszczerzył zęby.
-Gówno mnie obchodzi twój nowy garnitur, durny arystokrato! Może jednak pobrudzę cię szlamem i zetrę ci ten uśmieszek z tej twojej głupiej twarzyczki?
-Uspokój się Granger. To jest drogi garnitur. Ja może lepiej już pójdę,bo nie chce, żeby ktoś mnie z tobą widział.
-Nawzajem Malfoy. I jeszcze jedno... W tym roku nie zamierzam znosić twoich obelg na mój temat i moich przyjaciół, więc pilnuj się...
-Żadna Szlama nie będzie mi mówić, co mam robić! -warknął.
-Mam cię dość przebrzydły ślizgonie! -wyjęła różdżkę i wypowiedziała pierwsze zaklęcie jakie przyszło jej do głowy- Avis! -i już po chwili Malfoy uciekał w popłochu przed nadlatującymi ptakami.
-Jeszcze mnie popamiętasz Granger!
-Chciałbyś dupku -powiedziała i zaczęła się śmiać.
Była 10:40, więc zostało 20 minut. Pośpiesznie schowała książkę do torby i zaczęła wyglądać przyjaciół. Jako pierwsza zjawiła się Luna z Nevillem. Porozmawiali trochę, a po chwili dołączyli do nich Harry i państwo Weasley'owie.
-Oj, Hermionko jak ja cię dawno nie widziałam. -zaczęła mówić Molly.
-Ja pani też-powiedziała i przytuliła się do pani Weasley- Stęskniłam się za wami wszystkimi.
-My za tobą też- powiedzieli chórem i zaczęli się śmiać.
-No dosyć dzieciaki -powiedział pan Weasley- wsiadajcie już do pociągu, bo wam odjedzie.
Pożegnali się z państwem Weasley i już po chwili siedzieli w przedziale i gawędzili wesoło. Wszyscy czuli, że ten rok będzie wyjątkowy.
Bohaterowie ;)
![]() |
| Imię i nazwisko: Hermiona Jean Granger ur. 19.09.1979r. Dom: Gryffindor Rok: Siódmy Status krwii: Mugol Przyjaciele: Harry Potter, Ginny Weasley, Ron Weasley, Luna Lovegood i Neville Longbottom |
Imię i nazwisko: Dracon Lucjusz Malfoy
| ur. 05.06.1980r. Dom: Slytherin Rok: Siódmy Status krwii: Czysta Przyjaciele: Blaise Zabini i Pansy Parkinson |
![]() |
| Imię i nazwisko: Ginevra Molly Weasley ur. 11.08.1981r. Dom: Gryffindor Rok: Siódmy Status krwii: Czysta Przyjaciele: Hermiona Granger, Harry Potter, Neville Longbottom, Luna Lovegood i Ron Weasley |
![]() |
| Imię i nazwisko: Blaise Zabini ur. 1980r. Dom: Slytherin Rok: Siódmy Status krwii: Czysta Przyjaciele: Draco Malfoy i Pansy Parkinson |
![]() |
Dom: Gryffindor
Rok: Siódmy
Status krwii: Półkrwii
Przyjaciele: Hermiona Granger, Ron Weasley, Ginny Weasley, Luna Lovegood i Neville Longbottom
![]() |
| Imię i nazwisko: Pansy Parkinson ur. 1980r. Dom: Slytherin Rok: Siódmy Status krwii: Czysta Przyjaciele: Draco Malfoy i Blaise Zabini |
![]() |
| Imię i nazwisko: Ronald Bilius Weasley ur. 01.03.1980r. Dom: Gryffindor Rok: Siódmy Status krwii: Czysta Przyjaciele: Harry Potter, Hermiona Granger, Neville Longbottom, Luna Lovegood i Ginny Weasley |
![]() |
| Imię i nazwisko: Luna Lovegood ur. 04.05.1981r. Dom: Ravenclaw Rok: Siódmy Status krwii: Czysta Przyjaciele: Ginny Weasley, Hermiona Granger, Neville Longbottom, Harry Potter i Ron Weasley |
![]() |
| Imię i nazwisko: Neville Longbottom ur. 30.07.1980r. Dom: Gryffindor Rok: Siódmy Status krwii: Czysta Przyjaciele: Harry Potter, Hermiona Granger, Ron Weasley, Luna Lovegood i Ginny Weasley |








